Znajdź studia dla siebie dzięki naszemu rankingowi uczelni wyższych 2006 - 2013!
topstudia.pl/news'y | Dziś jest: 19.12.2014 | Niezależny ranking uczelni wyższych


Studia dzienne czy zaoczne


Młody człowiek często staje przed dylematem związanym z wyborem wyższej uczelni. Jednak, gdy już podejmie decyzję, często nie zdaje sobie sprawy, jak wiele będzie go kosztować dalsza edukacja.

Mowa tu nie o środkach finansowych, ale o poświęcanym na naukę i zajęcia czasie. Najpopularniejsze są oczywiście studia dzienne, opłacalne z tego względu, iż pozornie bezpłatne w naszym kraju. Co jednak, kiedy z jakichś powodów przyszły student nie może podjąć takiego toku nauki? Dylemat ten, jest wbrew pozorom bardzo powszechny, wielu uczących się ma na szczęście niejaki wybór co do tego, w jakim trybie mogą studiować.

Studia dzienne, jak sama nazwa wskazuje, odbywają się w czasie dnia. Najczęściej zajęcia zaczynają się od godziny ósmej i trwają wedle ustalonego planu, czasami nawet do wieczora. Zdarzają się bowiem takie kierunki i takie uczelnie, w których wykłady z ćwiczeniami odbywają się zaledwie trzy dni w tygodniu, ale rozpoczynając od rana, trwają nieraz do wieczora. Jest to pewne utrudnienie, zwłaszcza w zimie i wynika raczej ze zorganizowania (albo jego braku) danej uczelni. Trzeba więc brać na poprawkę i pod względną uwagę to, że niektóre szkoły mają swój własny tryb, do którego przystosować muszą się właśnie studiujący.

Bezpłatność studiów dziennych jest oczywiście raczej fikcyjna. Student ma za zadanie przygotować sobie cały szereg płatności, jakich podejmie się w czasie nauki. Wchodzi w to oczywiście akademik (bądź mieszkanie), wyżywienie, materiały, udostępnianie sobie mediów (Internet rzadko jest wliczany w cenę, a jeśli już, analogicznie jest ona większa niż by mogło się zrazu zdawać). Dodać także należy wydatki na komunikację miejską, bibliotekę i parę innych rzeczy, które są wpisane w życie w wielkim mieście. Co tu dużo mówić, trzeba po prostu mierzyć siły na zamiary. Studia zaoczne wybierają ci, którzy z jakichś powodów muszą odmawiać sobie studiowania w trakcie tygodnia. Czasem jest to urodzenie dziecka, czasami praca, innym razem ktoś po prostu, z czystej pragmatyki, woli sobie pozwolić na studiowanie w weekendy. Może to być również sytuacja, w której dana osoba nie może sobie pozwolić na mieszkanie, a do danego miasta musi dojeżdżać. W tym momencie taka opcja jest dla niej po pierwsze - wygodna, po drugie - intratna. Oczywiście, ma to swój zasadniczy minus - opłaty - jednak, kiedy ktoś podejmuje się takiego trybu, musi się po prostu do tego przygotować, podejmując się jednocześnie odpowiedniej pracy (w tym wypadku może być to praca wieczorem w pubie, tak dla przykładu). Dodatkowo, studiujący dziennie mają możliwość otrzymywania różnego rodzaju stypendiów - od socjalnych po naukowe, które są solidnym zastrzykiem finansowym, pozwalającym im na dalszy rozwój (warto jednak wspomnieć, że nowelizacja ustawy sprzed kilku lat umożliwia to teraz także ludziom studiującym niestacjonarnie, a więc niejako wyrównuje szanse). Mniejsze koszta niosą ze sobą mniejszy wysiłek, a to procentuje potem dla danej osoby. Dlatego właśnie w tym wypadku należy podejść do sytuacji z rozwagą, zastanowić się, czy na pewno nie uda nam się podjąć studiów w pełnym wymiarze. Muszą się jednak liczyć z tym, że mają mniej godzin przeznaczonych na wykłady i ćwiczenia, co może skutkować potem pewnymi brakami w wykształceniu - co oczywiście nie skreśla osoby, która podejmuje właśnie taki tryb nauki.

Studiowanie dzienne ma swój wymierny plus, jakim jest usystematyzowanie materiału. Dawkowany w rozsądnych formach, jest przekazywany studentom w trakcie wykładów i ćwiczeń, wobec których mają potem określoną ilość czasu wolnego na naukę. Są w tym momencie przygotowywani do starannego wyuczenia się danej partii materiału, w odpowiednim rozdziale czasowym. Oczywiście, może być to także niewygodne - czasami nadchodzące kolokwia, przy czym potrafi być ich kilka w każdym tygodniu, całkowicie wykańczają studencki czas. W tym wypadku trzeba mierzyć raczej ku temu, aby przygotowywać się na bieżąco, nie dorywczo.

Studia zaoczne nie dają tego luksusu - odbywają się w weekendowe zjazdy, często zrzucają dużą odpowiedzialność na uczącego się. Trzeba podjąć cały zadany materiał, dodatkowo się douczać, szukać źródeł - ponieważ wszystko, co zaoferowane jest studentowi zaocznemu mieści się li i jedynie w ramach zjazdu. Zajęcia, które odbywają się ni mniej ni więcej przez dwanaście godzin, są dość wyczerpujące i nie pozostawiają żadnej luki, którą można by twórczo wypełnić. W przypadku studiów zaocznych trzeba narzucić sobie odpowiednią dyscyplinę, aby nadrobić wszystko, co zostało już omówione. Samokształcenie jest tutaj kryterium, osoba, która liczy na ulgi związane z tym zagadnieniem, szalenie się pomyli. Realizacja zawodowa jest rzeczą bardzo ważną dla młodego człowieka. Nie zawsze studia dzienne mogą mu to zapewnić, względem czego wielu ludzi wybiera studiowanie zaoczne, o tyle łatwiejsze i przyjemniejsze, że udostępniające im pięć dni w tygodniu. W tym czasie uczący się zazwyczaj będą także pracującymi - nie ma w tym względzie żadnych oczywistych ulg, są za to wymierne korzyści. Zawsze można sobie bowiem pozwolić na samodyscyplinę, która nie będzie ich w żaden sposób deprecjonować w oczach innych.

Naturalnie, studia zaoczne wiążą nieco ręce co ambitniejszym studentom. Jest rzeczą jasną, że nie można uczyć się zaocznie medycyny, nie byłoby to też możliwe. Nie zawsze też dany kierunek w wypadku studiowania w weekendy wykwalifikuje nas naprawdę - często jest to tylko dokument, upoważniający do podjęcia pracy w danym zawodzie. Kwestią palącą staje się więc doświadczenie. Interes życiowy polega w przypadku studiów zaocznych na czymś zupełnie innym. Mianowicie - kwestią podstawową jest przetrwać pięć lat w trakcie studiowania niestacjonarnego, by potem wyjść nie tylko z dokumentem, ale również ogromną kwestią doświadczeń, które miały miejsce w trakcie pracy. Pięć dni poprzedzających naukę daje doświadczenie praktyczne. Miejską legendą tyczącą się studiów zaocznych jest oczywiście to, że w trakcie sesji dokonuje się przesiewu, po odliczeniu sobie opłaty za pół roku - naturalnie. Prawda jest jednak taka, że większość uczelni podchodzi bardzo odpowiedzialnie do osób studiujących na ich wydziałach, stąd nie pozwala sobie na odsiew w żadnym wypadku. Inna tego typu wieść gminna głosi, że studia zaoczne są łatwiejsze, ponieważ wykładowcy są przekonani, że studenci byli cały tydzień w pracy i na pewno nie mają siły - analogicznie więc, mieliby nie poświęcać im maksimum swojej uwagi. Miejskie legendy mające swoje korzenie w studiach dziennych tyczą się przede wszystkim kopert krążących w czasie rekrutacji, sieci znajomości, czy w końcu - nepotyzmu. We wszystkich tych opowiastkach tkwi jakieś ziarno prawdy, na czymś to musiało zostać oparte - ale generalizowanie nie może być w tym wypadku dobre.

Studia dzienne mają z kolei problem duży o tyle, że niektóre kierunki są najpierw oblężone przez studentów, a potem pozostawione same sobie. Ludzie, którzy z jakiegoś powodu zrezygnowali potem i przeszli na studia zaoczne (czasem nawet do innego miasta i innej uczelni), są nagle informowani, że gdyby nie grupa ?zabezpieczających się", pewnie właśnie teraz byliby na tym kierunku. Dochodzi bowiem do sytuacji, w których osiemdziesięciu studentów (na jednym kierunku!) nie odbiera indeksów przy początku roku i wszyscy, którzy mieli możliwość dostać się na wymarzone studia - nie otrzymali jej.

Dlaczego więc studia stacjonarne ciągle cieszą się taką popularnością? Na to pytanie nie trzeba sobie długo odpowiadać, zważając na zalety bezpłatności czy w miarę przyzwoitego rozstawienia godzin. Ponadto, w społeczeństwie utarło się przekonanie, że w weekend studiują tylko nieudacznicy - a więc osoba, która chce podjąć studia zaoczne, w mniemaniu ogółu może być postrzegana jako ktoś, kto nie ma zamiaru osiągnąć w życiu nic. Ta niesprawiedliwa opinia zmusza wielu potencjalnych studentów do rezygnowania z nauki w ogóle, jako, że nie dostali się uprzednio na studia stacjonarne. Zataczanie takiego błędnego koła jest oczywiście wadą w myśleniu - nie można niczego kategoryzować tylko na zasadzie opinii publicznej.

W odpowiedzi na pytanie: co lepsze, należałoby raczej pomyśleć nad tym, co nam bardziej odpowiada, na co bardziej jesteśmy przygotowani życiowo. Jeśli dostajemy się na studia dzienne, mamy ogromne możliwości. Jeśli na zaoczne - mamy ich tyle samo, co ci, którzy studiują stacjonarnie. Kwestia leży w rozróżnianiu ambitnych i pracujących. Najczęściej bowiem zdarza się tak, że oba te typy studentów łączą w sobie i jedną, i drugą cechę.





Copyright © 2006-2013 by topstudia.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.

katalog szkół wyższych, szkoły wyższe, ranking szkół wyższych, uczelnie wyższe, gdzie na studia, jakie studia , studia, wyższa, wyższe, politechnika, uniwerstytet, akademia, rankingi, student, oceń szkołę, szkoła, szkoły, szkołę, jaka szkoła, kierunek, kierunki, jaki kierunek, co po szkole, gdzie na studia, najlepszy kierunek, czesne, magister, licencjat, inżynier, ile za studia, cena studiów, porównanie szkół, porównanie uczelini, porównanie kierunków
Drims | Telewizja cyfrowa i satelitarna | Najlepsze kilkusekundówki w Sieci - SnapLoops.com!